środa, 10 sierpnia 2016

Od Aarona do Elise

Z uśmiechem odwzajemniłem pocałunek sprawiając go bardziej namiętnym. Kiedy się od siebie oderwaliśmy, Elise wtulila się we mnie a ja ją objąłem.
- Kocham cię. - szepnąłem po pewnym czasie.

Elise?

wtorek, 9 sierpnia 2016

Od Elise do Arona

Zaśmiałam się.
- I co ja teraz biedna zrobię? W Twoich ramionach...   -znów go pocałowałam.
Położyłam głowę na jego ramieniu i zaczełam przygądać się jego cerze. Była idealna, bez żadnej skazy. W końcu podciągnęłam się na łokciu i pocałowałam go, wyrażając tym swoje uczucie do niego.

Aron?

Od Aarona do Elise

- Ty bardziej. - odwzajemniłem uśmiech.
Przyciągnąłem ją do siebie, ponownie pocałowałem a później przytuliłem. Po pewnym czasie położyliśmy się do łóżka.
- Wiesz co... - spojrzała na mnie. - Teraz cię już nie wypuszczę. - uśmiechnąłem się tuląc ją do siebie.

Elise?

Od Elise do Arona

Na początku nie wiedziałam co zrobić. Chłopak odsunął się ode mnie i spojrzał speszony w głąb moich oczu. Z chwklą odsuwał się coraz bardziej, ale chwyciłam go za koszulkę, przyciągnęłam i pewnie pocałowałam. Odwzajemnił gest. Po jakimś czasie, oderwaliśmy się od siebie.
- Jesteś cudowny. -powiedziałam uśmiechając się lekko.

Aron?

Od Aarona do Elise

Kiedy dziewczyna nieco się uspokoiła, wziąłem ją na ręce i usiadłem na łóżku, kładąc ją sobie na kolanach, cały czas ją przytulając. Nie chciałem dopytywać co jej powiedział, na pewno coś bardzo przykrego skoro, aż tak zareagowała.
- Już dobrze. - szepnąłem czując jak drży. - Spokojnie. - dodałem przytulając ją mocniej.
Gdy po pewnym czasie odsunęła się ode mnie delikatnie, położyłem dłoń na jej policzku ocierając kciukiem łzy. Nie mogąc się już powstrzymać złączyłem nasze usta w pocałunku.


Eli? c:

Od Elise do Arona

-Leen. Pokłóciłam się z Leen'em, bardzo mnie... -rozpłkałam się bardziej i schowałam twarz w dłonie.
Aron objął mnie i przyciągnął do siebie.
- Nie płacz, proszę. -pocałował mnie w czubek głowy.
Też go przytuliłam. Próbowałam się uspokoić i przestać płakać, co było łatwe w jego objęciach.

Aron?

Od Aarona do Elise

- Przykro mi... Ciężko powiedzieć, powodów mogło być wiele... jednak na pewno nic nie usprawiedliwia tego, co zrobili. - stwierdziłem. Po jej policzku spłynęła łza, wytarłem ją kciukiem. - Moja mama umarła kilka lat temu, ojciec od razu na jej miejsce wstawił swoją wieloletnią kochankę... od tamtego czasu moje życie zamieniło się w piekło. Koniecznie chcieli się mnie pozbyć, żeby na moje miejsce wszedł jej synalek. Pewnego dnia, podsłuchałem rozmowę strażników jak obmyślają plan jak mnie zabić. Wtedy uciekłem. - westchnąłem lekko.
Elise pociągnęła lekko nosem i spojrzała mi w oczy, zrobiłem to samo. Po chwili, przytuliła się do mnie a ja do niej.
***
Następne dni mijały monotonnie. Poza pomaganiem w rąbaniu drewna itp, oraz spędzania czasu z Elise nic się nie działo. Może to i dobrze? Wieczorem leżałem na łóżku w swoim pokoju gapiąc się w drewniany sufit, nagle do pokoju weszła cała zapłakana Elise. Spojrzała na mnie, zakryła usta dłonią. Chciała opaść na kolana jednak złapałem ją.
- Co się stało? Dlaczego płaczesz? - spytałem z przejęciem.

Eli?
.
.
.
.
.
.
template by oreuis