Odsunęłam się od niego i spóściłam wzrok.
- Powiesz mj co Cię trapi? -spytał kładąc dłoń na moim kolanie.
Pokiwałam twierdząco głową.
- Chodzi o...moich rodziców. Nie mogę sobie ich przypomnieć dokładnie, oni...porzucili mnie i Leen'a miałam w tedy około 10 lat. Znalazła mnie babka, ta którą nazywasz "bunią", opiekowała się nami, traktowała nas jak własne dzieci. -spojrzałam na niego. W oczach miałam łzy- Nie mam pojęcia, dlaczego to zrobili.
Aron?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz