Zaśmiałam się.
- I co ja teraz biedna zrobię? W Twoich ramionach... -znów go pocałowałam.
Położyłam głowę na jego ramieniu i zaczełam przygądać się jego cerze. Była idealna, bez żadnej skazy. W końcu podciągnęłam się na łokciu i pocałowałam go, wyrażając tym swoje uczucie do niego.
Aron?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz