wtorek, 9 sierpnia 2016

Od Elise do Arona

Siedzieliśmy wszyscy przy ognisku i mieliśmy małe przyjęcie z okazji 8 urodzin mojego brata.
***
Zostałam tylko ja, Leen i chłopak, który wziął się nie wiadomo skąd. Nagle chłopak podszedł i usiadł obok mnie.
- Jestem Aron. -wyciągnął w moją stronę dłoń.
- Elise. -odwzajemniłam gest i szybko zabrałam rękę, widząc jak Leen na niego patrzy. Nie polubił go, no cóż...Leen nie należy do ludzi ufnych.
Siedzieliśmy w ciszy przez jakiś czas. Wpatrywałam się w palące się drewno, było przepiękne. Nagle podszedł do naz Leen i usiadł po moędzy mną, a Aronem, ppwodując, że chłopak spóścił ze mnie wzrok, który czułam na sobie przez długi czas.
- Elise, chodźmy już. Jestem śpiący. -spojrzał na mnie tymi pięknymi oczami.
Uśmiechnęłam się i pokiwałam głową, wstaliśmy. Spojrzałam na chłopaka.
- Może, przenocujesz dziś u nas? Mamy wolny pokój...

Aron?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

.
.
.
.
.
.
template by oreuis