wtorek, 9 sierpnia 2016

Od Elise do Arona

Rozmawialiśmy z babką i Leen'em przy stole w kuchni. Myślami krążyłam w okół Arona i jego "nie dogadania się". Wstałam od stołu i wyszłam bez słowa. Na zewnątrz zaczekałam chwilę, aby upewnić się czy Leen nie pójdzie za mną. Cisza. Droga wolna, mogę go poszukać. Zaczęłam kręcić się po wiosce, oby był gdzieś blisko.
***
Poszłam głęboko w las, powoli zaczęłam tracić nadzieję, że jest w pobliżu. Nagle usłyszałam plusk wody, cichy i krótki, powtarzający się co jakiś czas. Podeszłam tam powoli i po cichu. Zobaczyłam go, kucał przy wodzie i puszczał kaczki. Obok stał koń. Byłam pewna, że to Aron. Podeszłam do niego zdecydowanym krokiem, gdy usłyszał moje kroki wstał i chwycił za miecz.
- Elise? -spytał cicho.
- Tak. -powiedziałam i podeszłam do niego bliżej, spojrzałam mu w oczy i szybko go przytuliłam chowając twarz w jego ramię- Proszę, nie wracaj tam.

Aron?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

.
.
.
.
.
.
template by oreuis