- Chciałem tylko powiedzieć, że nie musicie się o nic martwić. Nie wrócą już tu. Zadbamy o to. - poklepałem karego ogiera. - Uważajcie na siebie. - usiadłem wygodniej w siodle.
- Odchodzisz? - spytała Elise.
- Muszę załatwić jeszcze kilka spraw w zamku. - na pewno nie będę uciekał jak tchórz, wygarne ojcu co i nim myślę.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz