Po kilku minutach byliśmy już w moim domu, mieszkałam tu sama z Leen'em. Rodziców prawie w ogóle nie pamiętam...babka znalazła mnie i Leen'a w lesie, kiedy on miał nie cały rok. Nie wiem czemu nas zostawili...
Podeszłam do szafy i wyjęłam z niej pościel. Poszliśmy do pokoju, zaczęłam nakładać poszewki na kołdrę i poduszkę.
- Na prawdę, nie chcę robić problemu.
- To żaden problem. -powiedziałam i przygładziłam dłonią kołdrę- łazienka jest na dole. -podeszłam do komody i wyjęłam z niej ręcznik, po czym położyłam go na jego łóżku.- w razie czego, będę w kuchni.
Aron*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz