-Leen. Pokłóciłam się z Leen'em, bardzo mnie... -rozpłkałam się bardziej i schowałam twarz w dłonie.
Aron objął mnie i przyciągnął do siebie.
- Nie płacz, proszę. -pocałował mnie w czubek głowy.
Też go przytuliłam. Próbowałam się uspokoić i przestać płakać, co było łatwe w jego objęciach.
Aron?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz